Strach,wybór szpitala,poród rodzinny-moje wybory


Czas gna jak oszalały,już jesteśmy na końcówce brzuszkowej „przygody” i trzeba podjąć ważne decyzje. Strach przed porodem odczuwam jak chyba każda kobieta i czy to pierwszy poród czy piąty on będzie nam towarzyszył zawsze. Mój mąż mówi „przecież chcieliśmy drugiego dziecka”. Owszem,ale czy to wyklucza ten strach? Obawy jak będzie?

Pierwszą ciąże prowadziłam w Warszawie,tam też miałam rodzić,nasze życie postanowiło nas zaskoczyć i zmieniliśmy plany.Wyprowadziliśmy się z Warszawy,kupiliśmy mieszkanie w Lublinie.Dwa tygodnie przed planowaną datą porodu zjechaliśmy na stałe. Rodziłam w szpitalu polecanym przez inne znajome. Szczerze? Nie pojadę tam na pewno po raz drugi.Teraz rozważam pomiędzy dwoma lecz wiem jak ciężko się tam może być dostać. Plusem jest to,że w jednym miałam lekarkę prowadzącą. Zobaczymy.
I patrzymy również na to czy możemy rodzić razem.
Nie wyobrażam sobie być w takich chwilach bez męża,który bardzo dużo dla mnie znaczy i mi pomaga to,że jest.Pamiętam jego emocje przy narodzinach Oli i wiemy,że nie chcemy stracić ich przy drugim dziecku.Poród rodzinny niby taki popularny i dostępny wszędzie,a jednak okazuje się,że nie do końca.
Niestety w większości szpitali jest i trochę dobrze i trochę źle.Zależy na kogo się trafi,na jaką zmianę.Jadąc do pierwszego porodu nie wiedziałam co mnie czeka.Wody,skurcze inne objawy? Jak to rozpoznać? Dostałam skurczy nic więcej więc pojechaliśmy,zanim wypełniłam dokumenty minęła godzina na izbie przyjęć.Zostałam.Akurat trafiłam na bardzo fajną położną,młodą,wszystko mi tłumaczyła.Lecz nikt się nie pytał czy życze sobie żeby studenci byli koło mnie i mnie badali, o znieczuleniu JAKIMKOLWIEK też nie było mowy.A opieka poporodowa?MASAKRA!

Teraz? Dostałam plan porodu.Ostatnio czytałam na jego temat,że warto mieć. Wypytałam się o wszystko czego się spodziewać. Od porodu rodzinnego po znieczulenia oraz opiekę po porodzie.
Mam nadzieję,że trafię dobrze i wszystko skończy się happy endem.
Jedno jest pewne do SPA tam nie jadę,tylko dać życie naszemu drugiemu dziecku.A to wymaga poświęcenia.

MamaOleńki

2 komentarze

    1. Byłam w 7 msc w Zofii i miałam tam rodzić. W Praskim rodziła znajoma i nie chwaliła sobie,ale tak jak pisałam w każdym może być dobrze albo źle.

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *