Podwójne macierzyństwo-czego się boję

Moja druga ciąża dobiega końca.Lada dzień,a nawet lada moment możemy poznać naszą drugą córeczkę. Mam już jedną dużą córeczkę. Ola w tym roku kończy 6 lat.Trochę już razem przeżyliśmy i złego i dobrego czego więc boję się na swojej drodze podwójnego macierzyństwa?

Będzie ciężko przyzwyczaić się do nowej dla nas wszystkich sytuacji. Będą łzy wzruszenia jak i złości,będzie radość i strach. Hektolitry wypitej… melisy również będą.Wiem to  wszystko. Nawet nie boję się zostawać z dwójką sama,kiedy A.będzie wyjeżdżał do pracy i nie wyjeżdża na jeden dzień tylko minimum tydzień. Już się nauczyłam to akceptować i funkcjonować z tym. Więc o co mi chodzi?
Boję się o zdrowie naszej drugiej córeczki oraz o karmienie. To są moje dwa główne strachy,które ciężko mi przezwyciężyć dopóki nie przekonam się,że jest ok.

Karmienie piersią
Naturalne powinno być dla każdej kobiety to,że po porodzie przystawia swojego maluszka do piersi i już.Niestety rzeczywistość staje się bardziej okrutna. Moja historia karmienia piersią Oli skończyła się tak na prawdę po tygodniu od porodu.A zaczęła się tak…

Poród siłami natury zakończony po 4 godzinach.Położyli mi Ją na chwilę na klatce piersiowej.Nie płakała.Patrzyła na mnie.Miała oczka jak węgielki i patrzyły na  mnie już po wszystkim. Niestety nikt nie przyłożył mi jej do piersi,a wręcz przeciwnie zaraz Ją zabrano.Ważenie,mierzenie… Po wszystkich pomiarach  kiedy leżałam już na łóżku dano mi Ją i się zaczęło.Płakała.Strasznie płakała,Ja starałam się przystawić Ją do piersi cała już zdenerwowana.Nie mogłam.Miałam wtedy 19 lat,pierwsze dziecko i żadnej pomocy.Chociaż leżałam na korytarzu przez dwie godziny obok dyżurki położnych.
Kiedy jedna z nich przechodziła obok zapytałam jej „Dlaczego nie mogę nakarmić dziecka?” wiecie co odpowiedziała?
Popatrzyła na mnie z góry.
„Bo jej nie nakarmisz,masz mało wykształcone brodawki” i poszła.Co to znaczy? Jak w takim razie nakarmić głodne dziecko?Mój A. wtedy pojechał do domu po resztę moich rzeczy i nie było go przy mnie.Kiedy przewieziono mnie już na oddział po porodowy Ola spała.
Zasnęła głodna,bo przez 3 godziny od porodu nikt nie raczył mi pomóc.
Dopiero na oddziale położna powiedziała mi co mam zrobić,że trzeba kupić kapturki, które nam pomogą.

Moim błędem było to,że nie szukałam pomocy w poradni laktacyjnej.Poddałam się szybko kiedy Ola nie najadała się moim mlekiem.Przez moją niewiedzę.Nie jadłam prawie nic tylko chude,gotowane.Nic dziwnego,że pokarm nie miał tłuszczy.

Zdrowie
Kto jest z nami dłużej ten wie,że Ola ma wadę chodu przez przykurcz mięśni.Chodzi jedną nóżką na paluszkach. Niestety nie wiedzieliśmy i tym aż do momentu postawienia pierwszych kroków.Gdybyśmy wiedzieli wcześniej dużo dało by się wypracować. Niestety. Dziękuję,że to tylko tak się skończyło.Jest silną,charakterną oraz bardzo inteligentną dziewczynką.Jednak kiedy widzicie płacz swojego dziecka z pytaniem „Dlaczego ma chorą nóżkę” serce pęka. Przy porodzie dostała 10/10 pkt,zdrowa, a jednak coś się zadziało.
Zatem boję się o zdrowie naszej drugiej córeczki.Jeżeli dostanie również najwięcej pkt i wszystko będzie w normie i tak skonsultuje ją z rehabilitantem,fizjoterapeutą czy jak jeszcze wolicie.

EDIT: Nie zdążyłam opublikować wam tego wpisu na czas.Już jesteśmy w komplecie. Bardzo szybko nasza druga kruszynka do nas dołączyła.Jesteśmy już prawie tydzień razem i mogę wam już powiedzieć,że moje obawy się nie sprawdziły. Martynka (tak nazywa się nasza druga córeczka) pięknie je z piersi,śpi. Jak nie śpi to leży i patrzy.Zdrowa,silna dziewczynka. Powoli dochodzimy do siebie i ogarniamy codzienność z naszą czwórką. Ola jest trochę zazdrosna,ale opiekuje się siostrą  chętnie. Chce żeby jednak więcej uwagi skupiało się nadal na niej. Myślę,że jeszcze trochę i się przyzwyczai.

MamaOleńki

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *