Ostatnia prosta? Na pewno najcięższa…

Tak wkroczyliśmy już chyba w najcięższy okres ciąży. Aktualnie jestem w 33 tygodniu co daje nam 8 miesiąc. Nie ma co ukrywać,że kilogramy dają o sobie znać oraz czuć już każda część ciała naszego maluszka.
Jednak cieszę się bardzo,że tym razem nie przekroczyłam jak do tej pory 10 kg na plusie. Jak na razie przytyłam 7-8 kg.

Jak wiecie z poprzednich wpisów bardzo się bałam tej wagi,bo z Olą miałam ponad 20 kg na plusie! O matko jak sobie to przypomnę… Nie,nie wolę jednak teraźniejszość 🙂 Jednakże ciąża swoje prawa ma i nie obyło się bez dolegliwości,ciężkości oraz troszkę marudzeniu 🙂
Nie marudziłam od początku ciąży, nie miałam żadnych zmian nastrojów. Nie miałam szczególnych zachcianek,ale całą ciąże dać tak bliskim spokojnie przejść? Nie no nie poczują nawet,że ciąża minęła. Wszędzie sama chodzę,wszystko załatwiam, dopinam na ostatni guzik. Trochę muszę ponarzekać na koniec. Nie może być tak kolorowo.

Kto mnie zna wie,że spać uwielbiam. Nie ma dla mnie problemu drzemki w dzień i zaśnięcia o wczesnej godzinie wieczorem. Przynajmniej nie było. Teraz się zmieniło wiele i ani w dzień nie zawsze mogę zasnąć, ani wieczorem. Nocą już szczególnie się budzę i…. leżę. Ostatnio chodzę resztkami sił.
Poruszanie się też pozostawia wiele do życzenia. Lecz nie siedzę, chodzę,noszę zakupy, wożę dziecko do przedszkola i na zajęcia. Nikt mnie nie wyręczy,ale może i dobrze? Mam nadzieję,że dzięki temu wszystko sprawniej pójdzie 🙂
Tylko mieszkanie mogłabym mieć niżej,bo 3 piętro z obciążeniem z przodu i zakupami trochę mi sprawia trudności, a jak Ola jeszcze za rączkę…

Najgorsze jest chyba ubieranie się… bo nie mam już w co! Wszystkie bluzki stały się topami do pępka,a spodnie obsuwają się pod brzuch. Jedyną alternatywą już są dresy,bo nawet spodnie ciążowe sprawiają mi wiele trudu. Nie zamierzam jednak nic już dokupować, bo jeszcze dobry miesiąc i będę znów sobą 🙂

A jak Wy kochanie mamusie trzymacie się lub trzymałyście w ostatnich miesiącach?

MamaOlenki

6 Komentarzy / Ocen

  1. Ja jestem w 34 tygodniu ciąży i mieszczę się w spodnie w których chodziłam w 38 tygodniu.. Też nie chce nic kupować raptem na miesiąc. Na szczęście tylko brzuch mi rośnie. Bo nie mam jak przytyć w nogach czy pośladkach biegając za 10 miesięcznym brzdącem. 🙂

    1. Hehe ja z 5-latką wcale nie mam łatwiej. Wydawało mi się,że już wiele zrozumie,ale nie ma siedzenia 🙂

  2. Gdy byłam w ciąży to też nie miałam zachcianek ale lubiłam trochę ponarzekać. Niestety moje wyjścia z mężem do sklepu były masakrą. Było mi niedobrze jak tylko czułam zapach pizzerek lub innych tego typu wypieków. Natomiast od długiego stania w kolejce zwyczajnie mdlałam. Mam nadzieję, że do Ciebie też przyjdą lepsze dni. 🙂

    1. No ja na szczęście nie mam takich „odzrzutów” od zapachów czy smaków, ale odbija się na spaniu 🙁

  3. Ja w pierwszej ciąży leżałam w szpitalu do porodu(nie licząc jednego dnia :D) ale przytylam też 20 kg 😱 ciężko było.. Z drugim też sporo musiałam leżeć ale już nie tyle i przytylam cos chyba 16 kg. I te pachnące nogi, ręce.. Masakra.. Wygladalam jak potwór😂😂 Ty to wyglądasz pięknie😙

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *