Nie kupuję książek chociaż je czytam


Piękne regały wypełnione książkami od romansideł  po przewodniki. Tak każdy kto lubi książki chciałby mieć taki swój zbiór. Ja jakoś nigdy nie lubiłam czytać książek. To mój brat zawsze je pochłaniał w kilka dni. Zdarzało się,że czytał ponad 200 stron jednego dnia. Dla mnie to było jak kara. Teraz się zmieniło.

Teraz bardzo lubię czytać książki.Bardzo dużo czasu tracę na siedzeniu i czekaniu na Olę na rehabilitacji. Zdarza się,że jesteśmy tam 3 godziny w ciągu dnia. Więc co robić? Zaczęłam czytać.Jednak nie kupuję książek chociaż bardzo czasem mnie kuszą. Nie mam po prostu na nie miejsca. Małe mieszkanie,brak jakiejkolwiek półki na ścianie,a co mówić o regale? Pełnym książek? Bardzo chciałabym mieć taki kąt,z fotelem i ciepłym kocem. Zimowe wieczory spędzała bym tylko tam. Niestety.
Bardzo za to lubię bibliotekę, możliwość wypożyczenia książki i przekazania jej dalej. Dodatkowo jest to też swojego rodzaju ochrona środowiska. Znajduję na nie czas nawet będąc mamą. Na razie jednego,ale niebawem dwóch maluchów. Zaczęłam nawet dla Oli wypożyczać książki,a jaka była radość z wizyty z pobliskiej bibliotece. Codziennie czytamy do snu książeczki,a nasze się już powtarzają. Mamy kilka podstawowych zbiorów. Czas na nowe, wypożyczane.

Mam zamiar wam co jakiś czas przedstawiać tytuły książek,które czytam i które mnie pochłonęły. Opisać wam po części czego dotyczą. Może akurat komuś przypadną do „gustu” i będziecie również korzystać z książek w długie jesienno-zimowe wieczory. Chociażby po parę minut dziennie,ale te parę minut będzie dla was.

O czym jest ?
„Kinga pracuje w redakcji pisma modowego „Pearl”. Jej życie jest idealnie poukładane i pozbawione problemów. Fajna praca i zakochany w dziewczynie po uszy fotograf Daniel są cudownym uzupełnieniem sielanki. Nic nie zapowiada nagłego załamania…
Życie Kingi zmienia się jednak diametralnie, gdy dziewczyna dowiaduje się, że jej ukochany wyjeżdża na międzynarodowy kontrakt do Afryki i zostawia ją na kilka miesięcy. Ale nie jest to jedyna szokująca wiadomość…
Uczucia Kingi zostaną wystawione na ciężką próbę. Będzie musiała znaleźć w sobie odwagę, by stawić czoła przeciwnościom. Na szczęście może liczyć na wsparcie rodziny i niezawodnej przyjaciółki. Czy z taką pomocą Kinga zdoła odnaleźć utracone szczęście i spełnić swoje marzenia?
„Mniej złości, więcej miłości” to historia o przyjaźni, uczuciach, rodzinnych więziach, nierozwikłanych zagadkach, niedopowiedzeniach i ogromnym poświęceniu. Burzliwe emocje biorą tu górę, złość pojawia się niejednokrotnie, a miłość odgrywa jak zwykle bardzo ważną rolę. „



MamaOlenki

4 Komentarzy / Ocen

  1. Ja kupuję 🙂 Szczególnie polskich autorów, żeby docenić ich pracę i dać im za co kupić przysłowiowy chleb.

  2. Ja także namiętnie korzystam z biblioteki, a książki, które kupuję, albo dostaję, często sprzedaję dalej. Mam też małe mieszkanie i jeden mały uroczy regalik, więc zbyt wiele książek się tu nie mieści. Zresztą całe życie korzystam z biblioteki i uwielbiam tam chodzić i czuć ten niesamowity klimat otaczających mnie książek „od święta” 🙂

    1. Tak to prawda, biblioteki mają swój urok,zapach oraz to,że te książki wędrują dalej.

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *