Chłopiec czy dziewczynka? Czy płeć dziecka jest tak ważna?


Nadmierne badania,ciągłe usg.Nawet 3D gdzie możemy zobaczyć dokładne rysy i kształt twarzy dziecka. Jednak zadajmy sobie to pytanie po co to wszystko? Dla dobra ciąży? Przecież normalne usg i to nie nadmierne na każdej wizycie wystarczało jeszcze kilka lat temu. Teraz? Teraz każdy rodzic wpada w „szał” mody i chce wiedzieć jak najwięcej o swoim dziecku jeszcze z brzucha.
Płeć? Czy jest aż tak ważna? Przecież wiadomość o płci dziecka,które nosimy pod sercem nie zmieni nic.

Przecież nie klikniemy w klawisz i nie zmienimy dziewczynki na chłopca czy odwrotnie. Po co więc tak mocno każdy chce to wiedzieć. My jesteśmy aktualnie w 28 tygodniu ciąży,gdzie nadal nie znamy płci naszego drugiego dziecka. I wiecie co? Nie robię tych wszystkich nowoczesnych usg ,żeby za wszelką cenę się tego dowiedzieć.
Chciałabym,bo wiem,że ułatwiło by to skompletowanie chociażby wyprawki lecz cierpliwie czekam. Jeżeli moje dziecko uzna,że nadal nie pokaże swojej płci na ekranie monitora,trudno. Dowiemy się w dniu porodu,a tym samym on będzie jeszcze bardziej wyczekiwany i na swój sposób magiczny.
Wiele osób pyta się mnie czy znamy już płeć, co będzie,kto tam mieszka. Odpowiedź jest jedna i prosta. Dziecko.
Kwestia wyprawki?
Też nie widzę problemu,są  teraz przeróżne wzory,kombinacje oraz kolory,że można stworzyć wyprawkę neutralną. Taką właśnie my staramy się stworzyć. Ubranka w kolorach beżu,bieli lub takie ,które nałożymy i jednej i drugiej płci. Przecież to tylko ubranka na początek. Nikt nie każe nam kupować ubranek na 5 lat do przodu.
Pościel? Wózek? Dodatki?
Z Olą wózek kupiłam jak się pojawiła dopiero na świecie,teraz wiem,że kierować się będę też neutralnością. Ona miała różowy, teraz uważam,że był… nieładny 🙂
Dodatki zawsze zdążycie dokupić takie jak ramki,misia czy girlandę.

Znanie płci daje nam na pewno wielką radość,lecz poznanie jej za wszelką cenę nie jest najlepsze. Pamiętajcie,że najważniejsze jest zdrowie dziecka. A chłopiec czy dziewczynka? Nie ważne,bo i tak pokochacie.

MamaOlenki

1 komentarz / ocena

  1. A ja bym chyba nie wytrzymała takiej niespodzianki do porodu 😉 Moje dziewczyny się akurat ujawniły jakoś już w połowach ciąż, ale pewnie gdyby nie było ze zwykłego usg pewności, to byśmy poszli na 3D. Nie chciałam mieć całej neutralnej wyprawki 🙂

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *